
“Detroit”. Jeden z najmocniejszych filmów o ładunku emocjonalnym jaki doświadczyłem. I piszę tu wyłącznie o negatywnych bolesnych emocjach i odczuciach. Dominacja złości, frustracji, bezbronności w czasie projekcji była przygniatająca. Niewiele miejsca i marginesu na wyjście z tych ruchomych piasków nienawiści...